poniedziałek, 8 marca 2021

Las i łąki

 Zmagania remontowe to tylko część naszej codzienności. Absorbująca na wielu płaszczyznach przygoda. Ale jest jeszcze codzienne, zwykłe życie. Zwierzęta, piękno za oknem, wolność. Tę wolność doceniam bardzo, szczególnie teraz. Chodźcie z nami na spacer!


                                





















26 komentarzy:

  1. Jest przestrzeń! Ach, śliczne owieczki i piesek, kotek, kurki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie tam u ciebie Owieczko, teren pofałdowany, ale nie za bardzo, tak w sam raz jak dla mnie.
    Możliwość łazęgowania bez zamaskowania jest bezcenna.
    Te owieczki szwendajace się po lesie, to one znajdują tam coś do jedzenia?
    Jak stoją tak murem na łące to sceptyczna takie się wydają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obronno zaczepnie jakby broniły przedpola ;)

      Usuń
    2. Się szwendają, bo to łazęgi. Mają sianko w owczarni. Ale liście i żołędzie oraz kora drzew to też przysmaki.

      Usuń
  3. Mary miała owieczkę, owieczkę, owieczkę ... takie mam skojarzenia, bo ja teraz na etapie piosenek dziecięcych:-) Rozumiem, że odnalazłaś swoje miejsce, przestrzeń, dużo terenów dla zwierząt, swoje miejsce, o którym kiedyś pisałaś ... albo rumuńskie hale, albo okolice pewnego miasteczka:-) Ósme zdjęcie rewelacyjne, długo ustawiałaś je w szeregu? na przedostatnim zdjęciu widać stary mur z kamieni, podejrzewam, że po dawnych mieszkańcach, to pozostałość zabudowy czy oporowy? pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Rumunia to, ale miłe sercu krajobrazy.
      Ustawiły się, bo niżej wróg straszliwy, czyli pies.
      Mur to oporowy. Do naprawy, tylko fragment ostał się.

      Usuń
  4. Bukolicznie wrecz masz tam. Z Marija sie zgadzam, co do cudnego pofalowania terenu, ech ech. No wlasnie - jak ustawilas owce do zdjecia? no i widze, ze wszyscy poszli na spacer! kot pasterski tez.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko kotka Charlotte zwana Szarlą chodzi, reszta lubi fotele i krótkie dystanse.
      Owca zawsze się tak ustawiają, gdy niżej pies stoi i ujada, myśląc, że skłoni je do powrotu.

      Usuń
  5. I lasów i łąków zazdraszczam. Owców w rządku to bym się troszki bała, przypominajo te przemyślne z serialu poglądowego o owczym życiu pod tytułem "Baranek Szał" albo tak jakóś. Natomiast inna żywina wygląda prawdziwie sielsko spacerowo, państwo podczas oglądu włości ( Janie dziś bez smyczy, podaj tylko obrożę. Nie tę, tę z herbem idioto! ). :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na jednym zdjęciu owce stoją jak w falandze przed wyruszeniem w bój i groźnie wyglądają.
    I kogut z kurkami,pokaż je kiedyś bardziej z bliska.I kotek ma używanie w tych rozległościach,że o psince nie wspomnę.Fajny spacer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owce przed atakiem na psa. Baran Eliasz, zanim wyjechał na jakiś czas, poturbowal nieźle naszego owczarka. Na te owce nie ma mocnych.
      Jak zrobie zdjęcia kurkom, to pokażę. To lotna brygada i ciężko jest fotografowi.

      Usuń
  7. Owieczki przecudne, o takich lokach, jak ma modelka na ostatnim zdjęciu, zawsze marzyłam :) Znacznie groźniej wygląda Latający Kot w postawie bojowej- z postawionymi uszami i ogonem . Piękne masz miejsca do spacerów i fajne towarzystwo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta modelka to model. Anton. Wszystkie mają fajne runo. Kotka jest szalona. Pies ją znalazł półtora roku temu, gdy miała może 3 tygodnie, i przyniósł delikatnie w pysku. Sa bardzo zaprzyjaźnienie. Razem robią obchody.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja miastowa zaciskam zęby żeby przetrwać zarazę i wreszcie jakimś bezpiecznym transportem wyruszyć w teren, w las, w góry ... i trochę zazdrość i trochę podziw dla pasjonatów życia na wsi ;)Pięknie tam a owce po prostu komiczne, no co ja poradzę, patrzę na te plerezy i groźne miny i zaczynam się śmiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za przetrwanie zarazy w mieście!
      Tu mam zdecydowanie łatwiej. A owce sa komiczne w rzeczy samej.

      Usuń
  10. Pięknie tam. Twoje owce niezmiennie mnie fascynują i zachwycają. One tak luzem się przemieszczają? Czy w ramach pastwiska?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ramach pastwiska w zasadzie, ale jak ogrodzenie położą dziki lub borsuki, to luzem łazęgują. Juz i tu mi sąsiedzi pomagają w zaganianiu i dzwonią z info, że owce widziano sa u nich w ogrodzie lub biwakują przed ich domami.

      Usuń
  11. Aaależ cudnie!!! Mało że zwierzaki przecudne (kotka podobna do mojego Jacusia, ciekawe czy też to wojownik w kocim ciałku) to jeszcze w bardzo fajnym terenie. Lotna ciężka brygada jest w kolorowej reprezentacji, ale rozumiem że to fragment brygady. Co do tęsknoty za ogrodem, to ja tam nie wiem, ale zaprzylaszczkowałabym np. to co jest w paru drobnych fragmentach. A może coś kwietnia/wiosennego już jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotka Charlotte zwana Szarlą jest straszliwym łobuzem i wojowniczką. Tak, to tylko fragment brygady, ale tu mam te brygadę mocno okrojona w porównianiu z tam.
      By mieć przylaszczki i inne rosliny musze wyprowadzić kury w inne miejsce. Ale z tym wiąże się budowa nowego kurnika i zasieków.
      Nic wiosennego jeszcze nie ma.

      Usuń
    2. Czekam jak na zbawienie na telefon, może zadzwonić do północy. Więc kombinuję, co możesz zlekceważyć 😀
      A nie możesz zrobić zasieków wkoło posadzonego? Chyba prościej. Za rok, dwa zasieki do likwidacji, roślinki zażyte. Nawet jakiś zagajnik z czegoś ładnego dałoby się w ten sposób zapuścić. Świdośliwy np., albo zagajnik głogowy. Albo bzowy. Z przylaszczkami i innym drobiazgiem to wobec zagajnika prycho.

      Usuń
    3. Hmm. Zdaje się że ogrodzenie to musiałoby być pancerne. Przeciwczołgowe.

      Usuń
  12. Dzięki za spacer, w takim towrzystwie to juz w ogóle gratka:)Faktycznie owce w szeregu zbiórka budzą respekt:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie sa takie groźne, ale ostatnio mnie poturbowały, gdyz chciały koniecznie wszystkie naraz zajrzeć do wiaderka, w którym jak dobrze wydedukowały był owies.

    OdpowiedzUsuń